Wiersze Jana Pawła II

Temat: Pestka
Gość portalu: oko napisał(a):

> na długo rozstałam sie z panią Musierowicz po Noelce. nie wytrzymałam
fragmentu
> "kościelny", a następnie historii rumuńskich dzieci na Wigilii. to już było za
> wiele... t

Z Jozefem.
Wiesz, ja mysle, ze ta rozmowa to tez znak tamtych czasow. Teraz ludzie
przyznaja sie do problemow z plodnoscia, nie traktuja tego jak wyrok i wielki
grzech. Ta niezidentyfikowana choroba Agaty, autorka nawet nie umiala (nie
chciala) jej nazwac...


> A Janda mi bardzo pasowała do tej roli, dokładnie tyle samo czuję sympatii do
> niej, co do głównej bohaterki, czyli zero. Ale dla mnie ten jej histeryczny
> styl akurat tutaj pasował.

Moze styl, ale nie ona sama, po 40. i Olbrychski... Janda na pewno
uczlowieczyla Terese (zone Borysa), Dymna zagrala bardzo dobrze. Ale moim
zdaniem, powiesc Kowalskiej z jej troche sztampowymi bohaterami byla
prawdziwsza... Tylko to samobojstwo... Tego zrozumiec nie moge.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,151,8702056,8702056,Pestka.html



Temat: Sympatie i antypatie
myślę i myślę i tak:
większość bohaterów akceptuję, bez specjalnych porywów (Pyza, dziadkowie
Borejko, różni absztyfikanci itd.) lubię: Cesię, Pulpę, Kreskę, młodego
Robrojka, Wolfiego Shoppe, małego Bobka. kiedyś, jak Brulion... był moim
ulubionym tomem, b. lubiłam Bebe.
denerwują mnie: Aniela (cała Kłamczucha mnie irytowała), mała Aurelia,
Lelujkowie, Lewandowscy, Ela-Noelka, Robrojek w wydaniu starszym, trochę
Bernard, trochę Trolla, Ida głównie jako Ida Sierpniowa (zbyt histeryczna).
bardzo denerwuje mnie: całe Dziecko piątku, a więc większość przedstawionych tam
bohaterów: Aurelia nastoletnia, Kozio jw., babcia itd. także Nutria dorosła
(tomy z rozterkami miłosnymi), od ostatnich 2 tomów: Ignaś.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,20270002,20270002,Sympatie_i_antypatie.html


Temat: Jestem ciekawa co stało się z...
W zasadzie wiekszosc tomow "Jezycjady " opowiada jakas historie milosna mlodej
dziewczyny , najczesciej z happy endem.
Rzadko MM kontynuuje losy bohaterow, a jezeli juz to wspomina o nich w krotkich
epizodach np. w "Noelce" albo opowiadajac o tym jak Kreska posiadla blizniaki :-
))) lub Aniela ulozyla sobie zycie z Bernardem.
"Jezycjada" to glownie powiesc dla mlodziezy i do niej adresowana.
Co mozna dalej wymyslec o Dambo i Bebe albo Patrycji i Baltonie ? Pobrali
sie, zostali rodzicami i zyli dlugo i szczesliwie...
Pewnie dlatego MM nie kontynuuje losow swoich mlodocianych bohaterow. Kran.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,20481179,20481179,Jestem_ciekawa_co_stalo_sie_z_.html


Temat: Tytuły - ciekawe i mniej udane
Ja zauwazylam, ze tytuly w Jezycjadzie dziela sie na takie z "kluczem" (Opium w
rosole, kwiat kalafiora, Noelka itd) i na takie, ktore prosto z mostu mowia kto
bedzie glownym bohaterem ksiazki: Pulpecja, Corka Robrojka, Nutria i Nerwus,
Tygrys i Roza...
Ida Sierpniowa jest na pograniczu :)
Pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,32240591,32240591,Tytuly_ciekawe_i_mniej_udane.html


Temat: konrad BITNER

> Czy bohaterowie Musierowicz nie caluja sie przed wymiana pierscinka
zareczynowego???

Hmm... całują się, aż furczy ;) :P

Poza tym nie przesadzajmy, bo nie wszystkie bohaterki zaręczyły się z pierwszym
poznanym bliżej facetem i nie wszystkie od razu wyszły za niego za mąż. Od tego
schematu odbiegają skutecznie: Cesia (nie wyszła wszak za brodacza
Zygmunta,)Kłamczucha (ani za Pawełka Nowackiego, ani za Krystiana), Ida
(Klaudiusz, Słąwek Lewandowski i ponoc wielu innych tam było zanim się Marek
Pałys zjawił), Natalia (ani Tunio, ani Nerwus, ani Amerykanin Bob), Noelka (nie
jest żoną Baltony), Pyza (żaden z Lelujków); Gaba wyszła za szkolną miłość ale
tego pożałowała. Czyli w sumie na 15 głównych bohaterek (o ile się nie mylę w
liczeniu) 7, czyli prawie połowa, nie trzyma się schematu. Nie narzekajmy więc,
kobitki ;)
No a poza tym - gdyby tak pojawiali się co chwilę nowi amanci, to w końcu, siłą
rzeczy, starzy znajomi by nam znikli z oczu a ich miejsce zajęliby ci nowi...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,32617210,32617210,konrad_BITNER.html


Temat: A w którym momencie Waszym zdaniem konczy sie....
Może Was zdziwię, ale ja podzieliłabym "Jeżycjadę" na 3 części. 1 kończy się
wraz z upadkiem komunizmu, a więc "Bebe" jest tym pomostem pomiędzy 1 a 2
częścią. 2 część to książki od "Noelki" do "Córki Robrojka" - nowe czasy, inny
styl pisania, ale nadal jest jedna główna bohaterka, umieszczona na okładce,
która przeżywa miłosne perypetie. Od "Imienin", jak już ktoś napisał,zaczyna
się powieść w odcinkach, bohaterowie coraz młodsi (:C).. "Kalamburka" jest
samoistna.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,33469011,33469011,A_w_ktorym_momencie_Waszym_zdaniem_konczy_sie_.html


Temat: A w którym momencie Waszym zdaniem konczy sie....
Dla mnie zasadnicza różnica między starymi a nowymi częściami Jeżycjady leży w
tym, że stare - dla mnie kończą się na Noelce - były opowieściami o konkretnej
dziewczynce. To ona była główną bohaterką historii i wprowadzała nowych, swoich
ludzi. O reszcie bohaterów dowiadywaliśmy się "przy okazji" historii głównej. W
książkach po Noelce (no może jeszcze Pulpecja trochę się łapie) głownymi
bohaterkami są Borejkowie, a nowa bohaterka stanowi tylko pretekst do
przedstawienia ich dalszych losów.
No i humor... To już nie to. Niektóre sceny starych książek budzą mój głośny
śmiech nawet kiedy je sobie znienacka przypomnę w tramwaju, a wiele powiedzonek
zagościło w moim życiu na tyle na stałe, że już zapomniałam skąd pochodzą.
Czytając Jeżycjadę co rusz przeżywam zdziwienie, że te powiedzonka z niej
właśnie pochodzą.
A w nowych - przykład ekstremalny to dla mnie scena z żarówką. Dla mnie ta
scena jest dowodem na to, że MM trochę po macoszemu traktuje już pisanie
jeżycjadowych dalszych ciągów. Słyszałam tę historię już tyle razy, że nie
wierzę, no nie wierzę!, że MM ją wymyśliała sama. Po prostu wykorzystała urban
legend i bardzo mnie tym rozczarowała. Szczerze mówiąc, kiedy zaczynałam czytać
Żabę, bałam się, że natknę się na przykład na opowieść o bezstresowo
wychowywanym chłopczyku w tramwaju... Na szczęście jej tam nie było. Może
dlatego tak bardzo mi się podobała Żaba (oprócz powrotu Frycka).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,33469011,33469011,A_w_ktorym_momencie_Waszym_zdaniem_konczy_sie_.html


Temat: siłą perswazji
sluchajcie, ale.. czy to jeszcze w ogole mozliwe? no bo tak:
powrot ulubionych postaci - czyli ktorych? Zakowie fenomenalni, ale pamietajmy,
ze maja teraz o 30 lat wiecej i niekoniecznie nadadza sie na bohaterow kolejnego
tomu. to raz. Kreska? Pulpa? no dobrze, ale w jakim charakterze? przecie autorka
ich nie rozwiedzie, lub - o zgrozo - owdowi, zeby mogly znow zaistniec jako
romantyczne bohaterki jakiejs milosnej historii..:O chyba skazanismy na romanse
w najmlodszym pokoleniu, dobor w obrebie rozszerzonej puli potomstwa
krewnych-i-znajomych-i-gdzies-tam-przewijajacych-sie-okoloBorejkowych postaci.
czyli corki Kreski, potem Pulpy i tak dalej. musi tak byc! pamietacie
"Pulpecje"? no czym Gaba "uspokoila" Ignaca? ano tym, ze Baltona to siostrzeniec
Zakow, znaczy nalezy do naszej wspolnoty plemiennej (obcym wstep wzbroniony, bo
potem sie to konczy jak z Szoppami).
dlatego wlasnie stawiam na rozwiazania alternatywne: "Dolina Bominkow w
listopadzie", czyli Borejki widziane "z offu" przez zupelnie innych, nieznanych
dotad lub ledwo znanych bohaterow, ew. "Pamietniki tatusia Murejki", czyli
historie osadzone w dawnych latach, opowiadane z dzisiejszej perspektywy - cos
a'la Kalamburka. jest jeszcze trzecia koncepcja, nazwa kodowa "Pani jeziora",
ale to wymaga wprowadzenia elementow magicznych, ewentualnie moglaby to byc
opowiesc o forumowiczce, zapisujacej swoj sen o Borejkach ;)
jednym slowem jestesmy poniekad skazani na kontynuacje ciagu Imieniny-Polewka,
albo kolejna Noelke/Pulpecje z nastoletnia corka kogos z borejkowego kregu w
roli glownej :)
q.e.d.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,50680607,50680607,sila_perswazji.html


Temat: Oskary i Maliny
Na początek chcę zaznaczyć, że niekoniecznie oceniam ze względu na sympatię do bohaterów. Czasem przeważa zachwyt nad konstrukcją postaci - to raczej przy Oscarach, bo przy Malinach wygrywa irytacja ;)

OSCARY:
- książka
nominacje: "Szósta klepka", "Opium w rosole", "Noelka", "Kalamburka", "Nutria i Nerwus".
Oscar dla "Opium w rosole".
- główna rola żeńska
nominacje: Aniela, Gaba, Ida, Kreska, Natalia.
Oscar dla Idy.
- główna rola męska
nominacje: Hajduk, Pyziak (zanim go "stoczono" do rynsztoka), Dambo, Nerwus, Wolfi.
Oscar dla Nerwusa.
- drugoplanowa rola żeńska:
nominacje: Julia, ciotka Lila, Ewa Jedwabińska, Terpentula, Gizela (czy to drugi plan?).
Oscarowy "tie": nagrody dla Ewy Jedwabińskiej (a Pani Musierowicz uważa ją za niebyt udaną postać) i dla Gizeli.
- drugoplanowa rola męska
nominacje: Dziadek, Żaczek, Jacek Lulejka, Adrian Lulejka, Paweł Żeromski.
Oscar dla Dziadka.
- nastrój
nie mam sił na wymyślanie nominacji. Wygrywa "Nutria i Nerwus".
- scena
to bym sobie musiała jeszcze porządnie przemyśleć

ZŁOTE MALINY:
- książka: "Język Trolli"
- główna rola żeńska: Bella
- główna rola męska: Ignacy. Właściwie na równi z Fryderykiem, ale tego ostatniego po "Imieninach" raczej lubiłam i mam jeszcze śladowy sentyment.
- drugoplanowa rola żeńska: Trolla? (nie mam pomysłu, nikt mi aż tak nie "podpadł")
- drugoplanowa rola męska: Ignacy Grzegorz
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,74401398,74401398,Oskary_i_Maliny.html


Temat: Opium i Noelka - źródło zmian w bohaterach
Bardzo mi się podoba jak opisałaś zmiany w bohaterach, i te ich momenty przełomowe.

Masz rację, że dziarska Gabriela utraciła jakoś tę swoją dziarskość po Noelce, a
Dmuchawiec na wieki zyskał nimb bohatera.

Człowiek jest istotą wielce skomplikowaną, zmienia się w czasie i opisanie go na
przestrzeni 30 lat, i to nie za jednym zamachem, ale stopniowo, przy
zmieniającej się rzeczywistości, jest trudna. Ja nie wiem nawet, czy nie
przerasta wyobraźni normalnego pisarza (tj. bez silnej podbudowy
psychologicznej) - o ile postać nie jest wiernie budowana na bazie rzeczywistej
postaci.

Dobrym przykładem są chyba książki Chmielewskiej i jej główna bohaterka Joanna,
przewijajaca się przez wiele tomów. Bohaterka ma na tyle wiele z Autorki, że
dojrzewa spójnie i realistycznie (niezależnie od tego, co można by o nowszych
ksiażkach powiedzieć).

A poza tym w Chielewskiej podoba mi się to wyraźne rozdzielenie pomiędzy
kolejnymi książkami. Niby bohaterowie ci sami, ale książki nowe, niezależne.
Autorka ujęła mnie tekstem Anity w którejś książce po "Wszystkim czerwonym": "A
bo ty ze mnie zrobiłaś wartiatkę i morderczynię i teraz wszyscy w to wierzą".

A u MM brakuje mi tego przymróżenia oka, tego powiedzenia "to jest nowa książka,
a nie dalszy ciąg prawdziwej historii".
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,88758484,88758484,Opium_i_Noelka_zrodlo_zmian_w_bohaterach.html


Temat: Dobry, zly i brzydki
A wracając do Musierowicz, to przecież pierwsze zdanie z IS jest
parafrazą pierwszego zdania z "Przeminęło z wiatrem".
Porównajcie: "Scarlett O'Hara nie była piękna..." i "Ida Borejko nie
była ładna...". Obydwie mają po 16 lat, to tak na marginesie. Do BBB
włącznie bohaterowie myśleli sercem i to ich czyniło pięknymi. Od
Noelki myślą głównie o sobie i dlatego już nam tacy mili się nie
wydają.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,57895563,57895563,Dobry_zly_i_brzydki.html


Temat: musierowicz na maturze
stary_iwony napisała:
> witam! mam pytanie (odpowiedzi przydadzą mi sie do prezentacji
> maturalnej): czy uważacie, że książki Musierowicz są kultowe i
> dlaczego? z góry wielkie dzięki;-)
> pozdrowionka z Malborka

Taaa, moze Ci jeszcze cala prezentacje napiszemy ;P
Tylko starsze ksiazki MM mozna uznac za swego rodzaju kultowe ze wzgledu na
humor, liryke w opisach i interesujace fabuly.
Czyli od Szóstej klepki do Noelki. Najbardziej kultowe sa cytaty bohaterów,
równiez entego planu, a poza tym te ksiazki to glównie rozrywka :))))))
Ksiazki nowsze czyli pisane po upadku komunizmu juz nie sa takie rozrywkowe - sa
coraz bardziej ponure z tomu na tom, coraz mniej w nich kultowych cytatów, a
rodzina Borejków coraz bardziej potwornieje psychologicznie (inni bohaterowie
praktycznie zanikli).


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,75193567,75193567,musierowicz_na_maturze.html


Temat: Postanowiłam wziąść sprawy w swoje ręce-ELIMINATOR
Witajcie,
dodaję punkt na Język Trolli. Właściwie książka nie była taka zła, tyle, że
trochę w innym klimacie, a zdecydowałam się dodać jej punkt dlatego, żeby
przybliżyć wyłonienie najlepszej książki. Natomiast widzę, że w miarę
eliminowania będziemy mieli naprawdę dużo dylematów - tj. wtedy, kiedy zostaną
te najlepsze!

Uzasadnienie wyboru - jest to książka, w której najwięcej było Józinka, a on
jako główny bohater zdecydowanie mniej mi się podoba niż inne postaci
występujące w roli głównych bohaterów.
Pozdrawiam!

1) Szósta klepka
> > 2) Kłamczucha
> > 3) Kwiat kalafiora
> > 4) Ida sierpniowa
> > 5) Opium w rosole
> > 6) Brulion Bebe B
> > 7) Noelka
> > 8) Pulpecja
> > 9) Dziecko piątku
> > 10) Nutria i Nerwus
> > 11) Córka Robrojka
> > 12) Imieniny
> > 13) Tygrys i Róża
> > 14) Kalamburka
> > 15) Język Trolli - 5 głosów
> > 16) Żaba - 3 głosy
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,60619017,60619017,Postanowilam_wziasc_sprawy_w_swoje_rece_ELIMINATOR.html


Temat: Postanowiłam wziąść sprawy w swoje ręce-ELIMINATOR


> 1) Szósta klepka
> 2) Kłamczucha
> 3) Kwiat kalafiora
> 4) Ida sierpniowa - 1 głos
> 5) Opium w rosole
> 6) Brulion Bebe B
> 7) Noelka
> 8) Pulpecja
> 9) Dziecko piątku
> 10) Nutria i Nerwus
> 11) Córka Robrojka - 1 głos
> 12) Imieniny
> 13) Tygrys i Róża
> 14) Kalamburka 1 głos
> 15) Żaba - 4 głosy
Narażę się pewnie, że oddaję głos na Kalamburkę...
Uzasadnienie - Ignacy jako główny bohater [zwłaszcza rzucający pierogami w
telewizor :) ] i ogólnie książka dla mnie jakby "dziwna".. Nie miałam za bardzo
ochoty do niej wrócić, choć trudno mi sprecyzować dlaczego, bo uważam ją za
wartościową - wątki dokumentalne itp. No, ale jak głosować to głosować. Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,60619017,60619017,Postanowilam_wziasc_sprawy_w_swoje_rece_ELIMINATOR.html


Temat: Czego NIE ROBIĄ Borejkowie et consortes?
lutecja4 napisała:
> - kwestia zwierząt i wogóle Matki Natury - jakoś tak traktowana po
> macoszemu (Florian chwalebnym wyjątkiem i za to go kocham)

Hmm, Florian sprzedaje kwiaty dla snobistycznych wielkomieszczanek ujezdzajac po
miescie Syrenka ziejaca trujacymi spalinami ;) Ale potem rzeczywiscie, idzie na
lesnictwo i biega po bagnach z Pulpecja i mieszka gdzies z szerszeniami, jesli
dobrze zrozumialam forumowe streszczenia CP, której jeszcze nie czytalam :)

Ja myslalam z kolei, ze Geniusia w finale OwR dostanie albo znajdzie takiego
prawdziwego pieska i bedzie sie z nim prowadzac po ulicach z rozweselona mama,
wpraszajac sie w gosci :) Piesek móglby byc czarno-bialy i w ten sposób nawet by
do mieszkania pasowal..

> z racji Swiat i odrobiny wolnego czasu czytam sobie stare czesci >Jezycjady i
w> Noelce Gabrysia "gromadzila wokol siebie(...)nawet >psy >i koty zablakane na
ulicy"> a co sie pozniej z nimi dzialo,

No jak to co. Myslisz, ze te wszystkie udzce i combry rumieniace sie w
piekarniku Borejkowskim to naprawde jagnieta? ;>
Pewnie tak jak z malymi Rumunkami, Gaba jednorazowo karmila, czyscila a potem
wio z powrotem na ulice.. :/ I jej córki ani siostry jakos nigdy nie zatrzymuja
zadnego stworzenia..

>bo faktycznie za wyjatkiem myszy u Bobcia
> zwierzat domowych w Jezycjadzie brak

Za pozwoleniem, a Lucyfer pana Paszkieta i wyjaca psina pana Maciolki? A Felus,
lofrujacy kocio babci Jedwabinskiej?
Ale faktycznie, glówne bohaterki i bohaterowie nie zajmuja sie tak przyziemnymi
sprawami jak milosc do braci mniejszych ;)

Odnosze tez wrazenie, jakoby Józinek karmil jakowes rybki ale wiadomo, to nie
calkiem to samo co zwierz, którego mozna miziac. Ciekawe, ze mu tata Palys nie
kupil jakiegos bullteriera dla obrony przed zgrajami kiboli (bullterier bylby tu
tez uklonem literackim! w strone Jonathana Carolla, hi hi)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,39096720,39096720,Czego_NIE_ROBIA_Borejkowie_et_consortes_.html


Temat: Nurty, style, tendencje, inspiracje u MM
Nie przekopałam się przez cały wątek, więc może będę się powtarzać, ale chciałam
zauważyć, że mnie nie przekonuje koncepcja realizmu magicznego w Jeżycjadzie.
Owszem, ona pozwala więcej przełknąć, ale mimo wszystko, ja tego nie kupuję. Już
lata temu prof. Raszewski zauważył, że bohaterów Jeżycjady traktuje się jak
żywych ludzi i porównuje ich losy z losami znanych nam osobiście postaci ("A jak
moja siostra jeszcze była panną i mieszkała w Lublinie..."). Ja też tak ich
traktuję i dlatego szukam w ich losach i charakterach pewnego życiowego
prawdopodobieństwa, którego często nie znajduję.
Nie kupuję również koncepcji Jeżycjady jako teatru, w którym każdy tom jest
odrębną sztuką, w której ci sami "aktorzy" przywdziewają inne kostiumy i
odgrywają inne role. Owszem, jeśli będziemy patrzeć na każdy tom osobno, zniknie
wrażenie niespójności, ale mimo wszystko - tak się nie da. To jednak JEST cykl,
połączony bohaterami, miejscem akcji i samymi wydarzeniami fabularnymi tak
ściśle, zwłaszcza w obrębie Neojeżycjady, że nie da się poszczególnych tomów
wyrwać z kontekstu i traktować jak odrębne, niezależne powieści. To znaczy,
przepraszam, niektóre wcześniejsze się da. SK, Kłamczucha, KK, BBB i Noelka
spokojnie mogłyby funkcjonować odrębnie. Ale zauważcie, każda z tych powieści ma
innych bohaterów na pierwszym planie, a KK jest dopiero pierwszą z cyklu o
Borejkach. Mam na myśli to, że gdy Jeżycjada przekształca się w sagę rodu
Borejków, zostaje w niej wprowadzona pewna ciągłość, która nie powinna się rwać.
Nawiasem mówiąc, czytałam kiedyś pewien cykl opowiadań fanowskich, nie
pretendujący do miana sagi, ani do żadnej ciągłości, jednak połączony postaciami
głównych bohaterów - i też strasznie mnie irytowało, gdy autorka w każdym
kolejnym opowiadaniu nadawała tym samym postaciom zupełnie różne charaktery,
zupełnie inaczej ustawiała relacje między nimi - no właśnie traktowała ich jak
aktorów, którzy w każdej sztuce mają do odegrania całkiem odrębną i niezależną
od poprzednich rolę.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,106274954,106274954,Nurty_style_tendencje_inspiracje_u_MM.html